Pari, Pari – bagietki i wino – żabie udka dziewczyno :)

Miasto zakochanych? Światowa stolica mody?
A może po prostu przereklamowane miasto, które jest najliczniej odwiedzaną stolicą świata? Pytania pozostawię bez odpowiedzi, gdyż o gustach podobno się nie dyskutuje.

Paryż odwiedziliśmy dwukrotnie i dwukrotnie zakochaliśmy się w tym mieście.
Pomimo, krótkich pobytów udało nam się zwiedzić wszystkie najważniejsze miejsca na mapie turysty:

Muzeum sztuki Louvre, gdzie w pobliskim parku oddawaliśmy się degustacji tamtejszych win. Centrum sztuki nowoczesnej Pomipidou, na placu którego można spotkać ulicznych grajków, artystów i wiele innych ciekawych postaci. Katedrę Notre Dame ale tym razem bez tajemniczego dzwonnika. Avenue des Champs Elysses gdzie udało nam się zjeść lunch. No i najsłynniejszy obiekt Paryża tzn. samą wieżę Eiffla, z której rozprzestrzenia się przepiękny widok na panoramę całego miasta i wiele innych równie pięknych, i klimatycznych miejsc.

Jedną z najciekawszych czynności było samo obserwowanie życia codziennego Paryżan. Miasto jest bardzo zróżnicowane kulturowo. Momentami ma się wrażenie że jesteśmy na czarnym lądzie, ponieważ osób pochodzenia afroamerykańskiego jest w Paryżu naprawdę bardzo dużo. Mieliśmy ciekawą sytuację czekając na metro niedaleko Moulin Rouge, gdzie stojąc na peronie byliśmy jednymi białymi pośród wszystkich czekających. Egzotycznie, a jakże inaczej! Paryżanie popołudnia spędzają w restauracjach i kawiarniach, których w samym centrum jest co nie miara. Lampka wina w gronie najbliższych to widok typowo paryski ;)

My na odpoczynek wybraliśmy między innymi nabrzeża Sekwany, które oświetlone milionem latarni tworzy iście romantyczny nastrój. Jeżeli będziemy mieli okazję odwiedzić miasto żabich udek ponownie z pewnością zrobimy to samo! ;)

 

Pytanie, do którego miasta udać się następnym razem?

 

Zapraszamy na naszego facebooka:

https://www.facebook.com/spokojniimpetycy   :))!

 

A&M

Informacje o Aśka i Marcin

Młodzi, szczęśliwi, zakochani, kochający życie ludzie :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii W obiektywie, Zwiedzone - zobaczone i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 odpowiedzi na „Pari, Pari – bagietki i wino – żabie udka dziewczyno :)

  1. ~lavi pisze:

    Jeszcze tam nie byłam, ale napewno będę:)) Śliczne fotki !!!

  2. ~Wiedzmak pisze:

    Najważniejsza poprawność polityczna :D a Paryż jak każda stolica, robi wrażenie dopóki nie skręci się w boczne uliczki :)

    • ~Wiedzmak pisze:

      zapomniałem dopisać poza Warszawą :D

      • Nie no.. Warszawa nie jest aż taka zła! :D chociaż prawda jest taka, że nie można porównać jej do innych stolic europejskich. Ale to już jest wina ludzi, którzy nieumyślnie stawiają „nowoczesne” budynki i bloki w centrum Warszawy, a także rządzących, którzy naszą Stolice mają gdzieś ;)

  3. ~stokrot pisze:

    Paryż jest przepiękny ale może rzeczywiście trochę przereklamowany… Ma swój urok jednak chyba wolę Rzym albo właśnie Pragę. Co nie zmienia faktu że jak tylko będę mogła to na pewno się tam znowu wybiorę . A co do Waszego kolejnego tripu polecam Londyn jest zupełnie inny i unikalny, na pewno różni się od większości stolic europejskich.

  4. Paryż jest na pewno absolutnym must have na każdej liście globtrotera :) My niestety tego okienka nie możemy jeszcze odznaczyć :) Ale jest to jedno z wielu (niestety) miast, które koniecznie musimy odwiedzić..

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo xo

  5. Uwielbiam Francję! Poznałam tą południową, z Paryżem też się polubię:)

  6. ~Kasia pisze:

    Paryż to moje małe marzenie, mam nadzieję że niebawem się spełni :)

    • Prawda jest taka, że teraz jest bardzo dużo opcji, żeby pojechać do Paryża, lub do innego miasta europejskiego, za naprawdę niewielkie pieniądze. Nam akurat tak udało się jechać już drugi rok z rzędu i tym bardziej polecamy taką formę podróżowania :)) powodzenia – oby się spełniło :)!

  7. ~Ilona pisze:

    Paryż …byłam, widziałam, zakochałam się i nie czuje nijakiego przereklamowania. Byłam nawet ostatnio z córką na filmie Smerfy 2 – tylko dlatego że rzecz sie dzieje w Paryżu – oglądałyśmy 3D aby bardziej prawdziwie było ! Córke fascynowały Smerfy a mnie Paryż ;-)
    Pozdrawiam

  8. ~ewela pisze:

    A mnie Paryż nigdy się nie podobał:) byłam tam i się zawiodłam…chyba nie ejstem romantyczna:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>