Gdańsk okiem Streetworkera

Nie czas i miejsce by mówić tu o mojej pracy, chociaż z pewnością nie raz jeszcze będzie powód ku temu. W każdym razie mam to szczęście, że pracuję na świeżym powietrzu, zwiedzam a zarazem odkrywam Gdańsk. I właśnie teraz chcę Wam pokazać moje kolejne małe odkrycia, czyli po raz kolejny będę się tu zachwycać sztuką uliczną. Mam nadzieję, że nie jestem w tym odosobniona i takich ludzi jak ja, jest tu więcej?

 

Swoją drogą mam do Was prośbę – jak byście się w Waszych miastach natknęli na tego typu sztukę uliczną, a na dodatek zrobilibyście zdjęcie, to  bardzo Wasz proszę o podzielenie się tym ze mną. Mój mejl: ja.michalska@wp.pl

Marcin: Ostatnio miałem okazję zobaczyć bardzo ciekawy „projekt artystyczny”. Artystyczny ze względu na samego autora. Ciekawy ze względu na miejsce. Mogłoby się wydawać, ze szeroko pojęta sztuka – art!  Stała się ogólnodostępna i jest między nami. Spotykamy ją często nawet w najmniej oczekiwanych miejscach.

Miejsce -> Sopot -> Pub -> WC! Człowiek wchodzi tam, by załatwić swoje sprawy, a tam BAMM!!

Oczywiście potraktujmy to z przymrużeniem oka, ale czy wprowadzenie takiej inicjatywy nie było czymś ciekawym i interesującym? Podobno „przeciętny mieszkaniec wysp spędza w toalecie średnio, aż 3 miesiące w ciągu swego życia! Co więcej – ponad półtora roku spędza w łazience, w tym 6 miesięcy pod prysznicem lub w wannie, 62 dni susząc się”. Niewiarygodne! Dlaczego by nie połączyć przyjemnego z pożytecznym?!


https://www.facebook.com/spokojniimpetycy?ref=hl
zapraszamy! :))

Asia.

 

Informacje o Aśka i Marcin

Młodzi, szczęśliwi, zakochani, kochający życie ludzie :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kultura, W obiektywie i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

28 odpowiedzi na „Gdańsk okiem Streetworkera

  1. ~Małgorzatka pisze:

    No to po kolei :-) Ja uwielbiam sztukę uliczną, pod warunkiem, że to rzeczywiście sztuka – że ozdabia, a nie szpeci i że pojawia się w takich miejscach, które nie naruszają czyjegoś mienia, zabytkowych murów itp.

    Podobno w Łodzi jest mnóstwo takich ciekawych grafik/obrazów ulicznych. Mam nadzieję, że będę miała kiedyś okazję je zobaczyć na żywo.

    No a na koniec – z przyjemnością polubię Was na FB (tzn. dodam do ulubionych na moim fanpage’u, bo jako strona internetowa, a nie osoba mam tylko taką możliwość). I zapraszam też do polubienia Konstelacji :-)
    https://www.facebook.com/pages/Konstelacje/474446315968262

    Pozdrawiam serdecznie!

  2. Ja sztukę uliczną obserwuję w Krakowie. Przyznam, że bardzo szybko się do niej przekonałam. Niektóre z nich to prawdziwe dzieła sztuki.
    A co do toalet, to pierwszy raz się z czymś takim spotykam:)

  3. czasami można spotkać świetne grafiki, ale zdarza się też, że jest zwyczajnie namazane byle jak. Jak będę miała okazję sfotografować coś fajnego u mnie w mieście, z przyjemnością się podzielę :)

  4. ~Alice_beauty pisze:

    Uwielbiam oglądać graffiti :D U mnie w mieście odnawiając tunele podziemne zrobili super graffiti, ale niestety wandale je zniszczyli i już prawie nie przypomina tego poprzedniego ;c

  5. ~Trajbajowa pisze:

    Kiedyś nawet współorganizowałam graffiti w Krakowie http://pl.wikipedia.org/wiki/Mural_Silva_Rerum

  6. ~natalia pisze:

    Podobają mi sie niektore graffiti ( mówię tutaj ogólnikowo), ale niektóre to katastrofa:)

  7. ~Ilona pisze:

    Uwielbiam całą ścianę przy Wyścigach w Warszawie. I całą kolekcję na peronie Alei Jerozolimskich. :-)

  8. sztuka uliczna zazwyczaj kojarzy mi się z Banksy’m, pewnie jak wielu :) lubię ten rodzaj sztuki, bo jest czymś niecodziennym, cieszącym oczy wielu ludzi podczas codziennie mijanych miejsc. często mury pomalowane są sprayami, bezmyślnymi bazgrołami, czego nie lubię, ale takie smarowidła trafiają do mnie w zupełności :)

  9. Wiesz… nie znam się na sztuce, ale wolę na murach takie coś niż przekleństwa i wyzwiska… ;) jeśli coś mi wpadnie w oko, wyślę :)

    P.S. Trzymam kciuki za domowy budyń i czekam na relację ja wyszło :)

  10. ~Maks pisze:

    Co znaczy streetworker? Bo ja znam tę nazwę tylko w kontekście pracownika, który pracuje z bezdomnymi na ulicach.
    Co do różnych graffiti i malunków na ścianach to często są to zwykłe bazgroły i wulgarne napisy wysprayowane przez pijanych dresów. Ale często są to prawdziwe dzieła sztuki, których nie powstydziłaby się większość artystów z tej branży.
    Fajnie jeśli takie wybitne dzieła pokrywają jakieś obskurne ściany. Gorzej, gdy ktoś namaluje je na świeżo wyremontowanej kamienicy.
    Pozdrawiam:)

  11. ~Ania W pisze:

    Taką sztukę to i ja lubię :-) Piękne te graffiti :-)

  12. ~lennyk pisze:

    Bardzo lubię oglądać sztukę uliczną, szczególnie gdy jest jakaś oryginalna. Niestety u mnie w mieście nie ma za bardzo takich. Zazwyczaj są to jakieś bazgroły w postaci graffiti, które przedstawiają jakieś głupie napisy, często z wulgaryzmami. Dodane zdjęcia w poście mi się podobają. Szczególnie dlatego,ze jest tam jeden z moim ulubionych obrazów „Krzyk” Edwarda Muncha.
    Najlepsze graffiti jakie widziałam i jakie pamiętam to było takie na murze berlińskim. Z przewodnikiem zatrzymaliśmy sie przy jednym kawałku ściany z dwoma politykami, zrobiłam zdjęcie. Mogłabym je w sumie wysłać, gdyby nie to,że zgubiłam aparat z kartą pamięci.

    • Masz rację ‚Krzyk’ wygląda na tej ścianie naprawdę dobrze. Mnie czasami Gdańsk zadziwia, mimo że chodzę tymi ulicami niemalże każdego dnia, to za każdym razem odkrywam coś nowego. A z jakiego jesteś miasta? :>

  13. ~zjedz_mnie pisze:

    Niektóre „malunki” na murach są naprawdę super, widać, że ktoś, kto to robi ma swoisty talencik. Na takie „dzieła” patrzę z przyjemnością, ale tylko na takie i w odpowiednich miejscach :)

  14. ~wiolkaa93 pisze:

    ja bardzo lubię oglądać graffiti :)

  15. Też uwielbiam takie piękne mazidła! i od razu miasto pięknieje
    W Warszawie największe perełki można odnaleźć na tej zniesławionej Pradze ;)

  16. ~Pepe pisze:

    Uwielbiam takie murale, zawsze mnie zachwycają ludzkim talentem, w przeciwieństwie do słabych grafitti :/
    Gdańsk rzeczywiście zachwyca pod tym względem ;)
    xoxo

  17. ~Bina! pisze:

    uwielbiam takie wpisy.. uwielbaims treet art i osoby, któe uwielbiają go tak jak ja! :D Mona Lisa mnie kompletnie skasowała, Krzyk też rewelacyjny :D

  18. ~Magda C. pisze:

    Lubię takie dzieła uliczne. Mają swój charakter, klimat… Niektóre można naprawdę nazwać arcydziełem. Mnie nie przeszkadzają i wkurzam się, kiedy ludzie wytykają palcami i krzyczą „bohomazy”.

  19. ~Alice_beauty pisze:

    Cześć. Mam zaszczyt wręczyć Ci nominację”Liebster Blog Awards”, za trud włożony w prowadzenie bloga.
    Musisz odp na 10 pytań. Więcej informacje jak i pytania znajdziesz http://alicebeauty.blog.pl/2014/01/15/liebster-blog-awards-moja-druga-nominacja/
    Pozdrawiam, Alicja :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>