Beauty Camp – Welcome in USA

Owe zjawisko nie jest nowością na rynku Amerykańskim. Natomiast w Polsce, od pewnego czasu wzbogacają swoją ofertę biura turystyczne o obozy, na których nasza pociecha nauczy się, jak pozować przed kamerą i aparatem, chodzić po wybiegu oraz malować się, a to wszystko w wieku już 7 lat! Bo tyle mają najmłodsze uczestniczki tych obozów.

Oferta bardzo atrakcyjna, nie uważacie? …

Hodowla pustaków bez żadnych wartości, która żyje w przekonaniu, że niczego nie musi i wszystko dostaje na skinienie ręki. Ludzie, którzy wygląd zewnętrzny cenią ponad wszystko, nie pamiętając przy tym, że lata mijają a chirurgia estetyczna nie zawsze potrafi zdziałać cudza.

Czy taka osoba poza wyglądem zewnętrznym prezentuje sobą jeszcze cokolwiek innego? Ukryte talenty, nieprzeciętny rozum lub wartości, dzięki którym jest ceniona wśród swoich rówieśników lub szerszej publiczności? Chyba nie mało jest przypadków osób, które w świecie medialnym starają się zrobić szum wokół swojej osoby, kłapiąc jedynie językiem na lewo i prawo, wzbudzając kontrowersje, od których jedynie uszy więdną? Mi takich osób jest osobiście bardzo żal – zapominają, że w kolejnym sezonie pojawi się ktoś inny – kto ich zastąpi, a o nich pozostanie jedynie ślad w Internecie. Nie potrafią wykorzystać swoich 5 minut na zrobienie czegoś, po czym zostaną zapamiętani.

Wychowywanie dzieci w przekonaniu, że wygląd zewnętrzny jest najważniejszy bardzo je krzywdzi. W dorosłym życiu lub nawet jako nastoletni młodzi ludzie, nie potrafią poradzić sobie z falą krytyki lub brakiem akceptacji. Skutkiem tego może być: załamanie nerwowe – depresja, problemy z odżywianiem – anoreksja, bulimia, uzależnienie od używek – alkoholizm, narkomania, niska samoocena etc.

Rodzic, który wysyła swoje dziecko na kolonie tego typu (w wieku już 7 lat!), najwidoczniej leczy swoje kompleksy, z którymi nie poradził sobie za młodu. Dziecko służy mu jako środek wartościujący go samego. Czy naprawdę rodzice są tak zaślepieni obecnymi trendami, które de facto sami napędzają. Czy są na tyle zapracowani i nieobecni, że nie potrafią poświecić dziecku wystarczająco dużo czasu? Zabierane jest im dzieciństwo. Czas, gdzie zamiast się uczyć pożytecznych rzeczy wpajane im są puste, niepotrzebne i demoralizujące cechy.

Gdzie w tym przypadku są rodzice?! Zapominają, że dziecko to nie zabawka ani dodatek, który ma tylko ładnie wyglądać? Nawet jeżeli nie doświadczyłeś miłości w swoim domu, Twoim obowiązkiem jest  zapewnić dziecku wszystko co czego sam nie miałeś! Nie mówię tutaj o rzeczach materialnych. Pamiętajcie, że miłości nie kupi się super gadżetami tylko przede wszystkim byciem i czasem jaki mu poświęcamy i wpajaniem tych dobrych i pożądanych wartości.

Trudno się dziwić ale z własnych obserwacji widzę jak nowoczesne rodziny spędzają czas wolny ze swoimi dziećmi. Wieczory przed telewizorem lub komputerem, gdzie karmieni jesteśmy medialna paką, weekendy w galeriach handlowych kuszeni nowymi trendami i gadżetami. Zapracowany rodzić oczywiście kupi i da, ponieważ dla swojej pociechy zrobi wszystko.

alana-thompson-33479618 64d40bac098cbcca9d5f9889dd7cbb6b

Asia – Myślę sobie tak: nic dodać nic ująć. No może tylko jedną rzecz – jeżeli dziewczynki wysyła się na taki Beauty Camp, a do tego wpaja się im inne wartości – jak wiarę, miłość, przyjaźń, wzbudza się pasję (inne niż makijaż), jak dziewczynka jedzie na taki obóz mając 12-13 lat (a nie 7!), to generalnie nie jest źle.. Mam jednak poczucie, że mimo wszystko, jest to zamykanie dziewczynek w pewnym schemacie, który brzmi – musisz być piękna, bo bez tego będziesz nikim.

Zapraszamy Was na Naszego fb:


https://www.facebook.com/spokojniimpetycy

M.

Informacje o Aśka i Marcin

Młodzi, szczęśliwi, zakochani, kochający życie ludzie :)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kultura, Życie i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

25 odpowiedzi na „Beauty Camp – Welcome in USA

  1. ~nikollet85 pisze:

    nie wiem czy wysłałam bym swoje dziecko na taki obóz… wydaje mi sie że to lekkie pranie mózgu…

  2. ~Patrycja pisze:

    Ja nawet nie śledzę tego typu rzeczy … Im większy popyt tym większa podaż. Szkoda mi tych dziewczynek… Skąd mają wiedzieć co robią ;/

  3. ~Cybi pisze:

    Oglądałem kiedyś ten program w TLC i dotrzeć do mnie nie mogło, ba, nadal nie dociera, dlaczego rodzice robią taką krzywdę własnym dzieciom… Realizacja przy ich udziale swoich niespełnionych marzeń? Leczenie własnych kompleksów? Chęć zdobycia dzięki córce tego, czego się nigdy nie osiągnęło i nie osiągnie? A może najzwyczajniej w świecie zwykła ludzka głupota, która w przyszłości może się odbić nie tylko na samych rodzicach, ale także na życiu ich dzieci, a później wnuków? Ciekawe które z tych pytań zadawanych sobie przeze mnie odnośnie takiego stanu rzeczy jest prawidłowe. A właściwie może powinienem zapytać nie o to, które z nich jest trafne, a raczej w jakim stopniu każde z nich przyczynia się do niszczenia dzieciństwa i późniejszego życia tych maluchów?

    P.S.
    Autor napisał niezły „felietonik” Graty!

    • No właśnie – mi się wydaje, że przyczynia się każde po trochu. My oglądaliśmy chyba ten sam program na TLC, ale też wywiad z rodzicami, którzy wysyłają dzieci, na tego typu obozy, a także z założycielką tego „pomysłu”. Generalnie żal.. i tak jak pewnie większość myśli – szkoda dzieci, a zwłaszcza tych 7latek, które wtłacza się w pewien schemat.

  4. To niestety głupota rodziców…

  5. Mi w domu wpojono, że uroda przemija i z czasem człowiekowi pozostaje tylko to, co ma w głowie. I to samo mam zamiar przekazać swoim dzieciom.

  6. moim zdaniem to bardzo głupi pomysł, ja bym swojego dziecka na taki obóz z pewnością nie wysłała i wolałabym wpajać inne wartości :)

  7. jezus.. wyjdę na trolla, ale nie wiedziałam o takich obozach..
    totalna porażka..;/

  8. Napisałam Wam tak długi komentarz, że postanowiłam napisać o tym posta na swoim blogu, postaram się go opublikować w sobotę, więc zapraszam do dyskusji :P
    pozdrawiam ;*

  9. ~Maks pisze:

    Dla mnie takie obozy są obrzydliwe, a pokazy mody małych dzieci, to chyba jakieś pokazy dla pedofilów:/
    Rodzice zamiast samemu awansować w pracy, uprawiać sport, podróżować, rozwijać się, to niszczą życie swoich dzieci, zupełnie bez sensu..
    Pozdrawiam:)

  10. ~Lennyk pisze:

    Wysyłanie dziecka w wieku 7 lat na taki obóz jest według mnie lekką przesadą. Chociaż raz widziałam w galerii handlowej pokaz mody dla dzieci, którą organizowała marka 5-10-15, jednak było to trochę na innych zasadach. Nie kamerowali ich i nie uczyli się malować. Dzieci wychodziły w normalnych ubraniach, nie wyglądały jak lalki. I muszę przyznać,że pomysł im się podobał, dzieciaki miały niezłą frajdę.

  11. ~natalialook pisze:

    Mnie się wydaje, że to są marzenia, które nie spełniła ich mama :)

  12. Masakra, takie obozy. Tak samo, jak trend z operacjami plastycznymi na komunie. Współczuję, tym dzieciom. Na szczęście w Polsce ten trend jeszcze silnie się nie rozwinął.

  13. Przeraża mnie to zjawisko, tak samo jak Was. Straszny robi się ten dzisiejszy świat i to parcie na piękno, sztuczne piękno bez żadnych wartości.

  14. ~Ilona pisze:

    A trzeba dodać, że taki obóz ma też swoją cenę. Ale to najmniej ważne.

    Oglądałam w jednym z programów wywiad o tymże obozie właśnie. Robiłam coraz bardziej przerażone oczy, słuchając wypowiedzi jego założycielki. Oczywiście wychwalała i uważała, że wnosi w życie młodych wiele dobrego. Dziwne, że zaproszony psycholog opinii tej nie podzielał.

    Uważam takie miejsca za obdzierające z dziecięcych marzeń i wiary we własne możliwości. Wpajanie młodym osobom wizji, że dzięki urodzie można zyskać wszystko, jest naprawdę krzywdzące. Na taki obóz mogłabym się wybrać ja ze swoimi rówieśniczkami, jako osoba, która ma już wyrobione pewne zdanie na temat otaczającej rzeczywistości. Dla nastolatek i dzieci postawiłabym ogromny znak „Zakaz wstępu”.

  15. ~Imaginaria pisze:

    Pamiętajmy jednak, że dzieci w pierwszej fazie swojego życia chcą być tacy jak ich rodzice. Pytanie nasuwa się o poziom jaki reprezentują rodzice… Co ich motywuje aby posłać dziecko na taki obóz? – głupota, parcie na szkło czy brak czasu na zajmowanie się dzieckiem… – w USA takie dziecięce kokursy piękności, graniczą z histerią rodziców, którzy mają masę oczekiwań itp. A swoją drogą te dziewczynki stylizowane na dorosłe kobiety wyglądają strasznie – są prawdziwymi karykaturami matek, które im to robią!

  16. Anna pisze:

    Nigdy w życiu nie pozwoliłabym własnemu dzieku pojechać na obóz tego typu. Nie chciałabym mieć córki- wiecznie mizdrzącej się laleczki, od najmłodszych lat podkreślającej swoją seksualność.

  17. ~Magda C. pisze:

    Przeraża mnie to! Jak można krzywdzić tak własne dziecko? Bez wartości, miłości… nauka od najmłodszych lat, że chory idealizm jest lepszy niż wszystkie inne wartości: moralne, etyczne… po prostu ludzkie. Nie wiem co siedzi w tych rodzicach, że pozwalają dziecku na coś takiego, pchają je w świat nierealny, obłudny i po prostu pusty. Chora ambicja, niespełnione marzenia? Dla mnie nie ma usprawiedliwienia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>