Wdzięczne szczęście

JEDEN Wstań rano szybciej od Twojego partnera/partnerki i zrób mu kawę – to nic, że Ty masz dzisiaj wolne, a On/Ona wstaje o 6 rano, po prostu wstań i zrób, przecież wiesz, że sprawi Jemu/jej to przyjemność,

DWA Idąc spać, zanim powiesz Jemu/Jej dobranoc, powiedz najpierw swojej połówce coś dobrego, coś co wiesz, że dla niej/niego będzie miało znaczenie, a przy tym (kto wie), może poprawi humor po kiepskim dniu,

TRZY Pójdź z Nią na zakupy, przecież wiesz, że nie lubi chodzić sama,

CZTERY A może Ty zrób Jemu, jego ulubiony obiad, mimo że sama go nie cierpisz?

PIĘĆ: Czekam na Wasze pomysły! :))

Podobno sztuką jest zrobienie/powiedzenie pięciu pozytywnych rzeczy naszym bliskim – DZIENNIE (i nie mam tu na myśli jedynie naszego partnera)! Po co to wszystko wypisałam? Jakiś czas temu (swoją drogą, żałuję, że minęło od tamtej pory już tyle czasu) natknęłam na książkę poświęconą wdzięczności. Niby nic takiego – wdzięczność – a ile potrafi zmienić w relacjach?! Wdzięczność jest uważana za jedną z najważniejszych emocji, scalających związek. To dzięki niej chcemy robić coś dla naszego partnera, zwłaszcza gdy ten pierwszy zrobił coś dla Nas. Wdzięczność przede wszystkim otwiera nam oczy na pozytywne zachowania osób nam bliskich, a co ważne – mobilizuję nas do tego, byśmy i my sami się starali o dobrą relację. Najpiękniejsze jest to, że wdzięczność podnosi nasze poczucie szczęścia nawet o 25%! Tak wynika z badań przeprowadzonych na grupie małżeństw. Ich metodą na „wdzięczne szczęście” było cotygodniowe pisanie do siebie listów, krótkich ale konkretnych. W ich treści miało być zapisane za co jesteśmy wdzięczni w danym tygodniu, za co dziękujemy i za co..  kochamy. Okazywało się, że szczęście dawało przeczytanie listu od partnera, ale także samo jego napisanie.

I teraz gdy to wszystko piszę i przetwarzam w swojej głowie, zastanawiam się za co ja jestem wdzięczna Marcinowi i muszę przyznać, że zalewa mnie fala emocji i wspomnień, bo jestem Mu wdzięczna za każdy gest: od zrobienia jajecznicy na śniadanie, przez zostawienie liściku na lodówce, po bukiecik kwiatków.

A Ty za co jesteś wdzięczny/a?


https://www.facebook.com/spokojniimpetycy
  – wchodźcie, lubicie, komentujcie, będziemy Wam WDZIĘCZNI:D

 

Asia.

Opublikowano Coś mądrego | Otagowano , , , , | 30 komentarzy

List z przeszłości

Jest początek grudnia, jak to codziennie bywa, zaglądam na swoją pocztę, w celu sprawdzenia kto o mnie pomyślał i przeglądam wiadomości, a tam jedna z nich, zatytułowana „list z przeszłości”. I przez chwilę konsternacja, o co chodzi?! Jaki list z przeszłości? Ale ta zaćma trwa tylko chwilę. Za dwie sekundy przypominam sobie, kto do mnie napisał. A piszę do mnie raz na trzy miesiące. Kto? Ja sama. To ja wysłałam do siebie ponad rok temu list, który przychodzi do mnie teraz co jakiś czas. Zapytacie się jaki był sens pisania listu do samej siebie i dlaczego on w ogóle przychodzi raz na trzy miesiące? Odpowiedź jest prosta: zrobiłam to dla samej siebie, by uporczywie przypominać sobie każdego dnia, że wierzę w siebie, że jestem dumna z tego kim jestem i jaka jestem.

Taka właśnie jest idea tego listu, napisać w nim coś dobrego na swój temat, najlepiej ustawić by przychodził wtedy kiedy kompletnie się go nie spodziewasz. A jak wiecie los jest bardzo przewrotny. Ja dostaje list wtedy kiedy najbardziej tego potrzebuje. Przyszedł do mnie jak kompletnie straciłam wiarę w swoje siły, albo przyszedł kiedy dowiedziałam się, że za jakiś czas będę bez pracy. A jaką taki list ma moc!! Odrazy stawia mnie do pionu, bo przypomina mi co sobie założyłam: że masz siebie kochać i szanować, że mam wierzyć w siebie i w to co potrafię robić dla samej siebie i dla innych. Jakby nie było, tak to właśnie jest z nami kobietami – za mało w siebie wierzymy, doszukujemy się ciągłego „ale”, zastanawiamy się ile jesteśmy wartę, nie wiedząc, że dla innych jesteśmy całym światem. Za mało siebie kochamy, ale jakby nie patrzeć – trzeba z tym walczyć i od tego są właśnie takie akcje! I jakby któraś z Was chciała napisać do siebie taki oto list, albo poczytać sobie o przeróżnych akcjach poświęconych kobiecości zapraszam Was na stronę
http://www.wiernaidealom.pl/

Marcin: Podobnie jak Wy, My mężczyźni też mamy czasami gorsze dni. Z samców alfa zmieniamy się w samca Beta z dużym Browarem, który tworzy duży Brzuch. Ale najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że chwilach słabości, odnajdujemy spokój, bezpieczeństwo i ciepło w Waszych pięknych Biustach!

 

Zapraszamy na Naszego fb:
https://www.facebook.com/spokojniimpetycy

 

Asia.

Opublikowano Coś mądrego | Otagowano , , , , , | 27 komentarzy

Zamknij oczy, pomyśl życzenie, zdmuchnij świeczki

Zamknij oczy i wyobraź sobie – a w sumie przypomnij: masz znowu 6,7,8 lat. Są Twoje urodziny, oczywiście wszyscy są, Ci których kochasz, mama, tata, siostra, brat, babcia, dziadek. Dostałeś świetne zabawki, o których śniłeś co najmniej dwa tygodnie! Ale to nie wszystko, czas na najważniejsze – tort! Mama wchodzi z nim do pokoju, palą się urodzinowe świeczki (oczywiście jest ich tyle, ile kończysz właśnie lat) i padają słowa: „a teraz zamknij oczka, pomyśl życzenie i zdmuchnij świeczki”. Pomyśl, ale nie mów – wszyscy wiedzą, że nie powinno się go mówić, bo przecież może się nie spełnić. I tu kończy się Twoje wspomnienie, a ja pozwolę dodać kilka słów od siebie. Oczywiście nie wiem jak było u Was na urodzinach, może było o niebo lepiej, a może nie mieliście pełnej rodziny, może nie dostaliście tego, co chcieliście dostać – nieważne. Mi chodzi teraz o coś zupełnie innego – o marzenia.

Bo właśnie, jak to z nimi jest? Mówimy o nich głośno? Czy boimy się, że jak powiemy, to znikną, pękną jak bańka mydlana? ja do końca sama nie wiem, po której jestem stronie. Wiem jedno – marzę! I to bardzo dużo i często. I przez te wszystkie lata (bo od kiedy miałam 6 lat minęło już 18 kolejnych) nauczyłam się by o marzeniach mówić głośno. Pomyślisz sobie: ale jak to, przecież jak mówimy o nich głośno, to przecież zapeszamy? Ja się z tym (chyba) nie zgodzę, bo ja wierzę w to, że moje myśli mają moc, która jest tym większa, im głośniej są wypowiadane. W sumie kiedyś sama myślałam, że jest to bzdura, że lepiej po cichutku marzyć, by świat się o tym nie dowiedział. Ale kilka zdarzeń zmieniło moje zdanie. Nie będę Wam tu pisać jakich, ale zauważyłam, że gdy rozmawiałam z Marcinem, z rodziną, z przyjaciółmi o tym, co bym chciała, żeby się spełniło, okazywało się, że po jakimś czasie, w mniejszym, lub większym stopniu stawało się to prawdą. I wtedy zadałam sobie pytanie: jak to jest możliwe? I po rozmowie z kilkoma mądrymi „głowami” i po przeczytaniu kilka mądrych książek, znalazłam odpowiedź – MY SAMI WIERZYMY W TO, CO GŁOŚNO WYPOWIEMY – oznacza to, że nadajemy sami tym słowom pewną moc, a ta moc Nas napędza (zasada koła), bo zaczynamy mocniej wierzyć, a tym samym marzenia się spełniają.

Zagmatwane to wszystko i nie wiem czy udało mi się przelać na klawiaturę, to o czym myślałam. Jednak konkluzja jest jedna: mówmy o tym, o czym marzymy, wierzmy w to, że wszystko Nam się może udać. Zarażajmy naszą energią innych i twórzmy marzenia. Co to oznacza tworzyć marzenia? Bierzesz większą kartkę, brystol i przyklejasz na nią, to co chcesz osiągnąć (w środku jesteś oczywiście Ty) i np. przykleisz dom (bo chcesz go mieć), przykielich rodzinę (bo o niej marzysz), przykleisz pieniądze (bo szukasz pracy), przykleisz palmy (bo marzysz o egzotycznej podróży) etc. A co dalej? Stawiasz tę plansze w miejscu, na które codziennie uda Ci się patrzeć. I wierzysz w to ze wszystkich swoich sił!

My mamy już taką jedną plansze, a w 2014 rok robimy następną :) !


https://www.facebook.com/spokojniimpetycy
  nasz facebook, na który Was bardzo zapraszamy :)

Asia.

Opublikowano Coś mądrego | Otagowano , , , , , , , | 47 komentarzy

Wisła chyba jeszcze nie skisła

Miasto, nie rzeka – chociaż pewnie tym się kierowano podczas wyboru nazwy. Jest to miejscowość leżąca u źródeł najdłuższej rzeki Polski, malownicze położona w dolinie gór Beskidu Śląskiego. Podczas sezonu zimowego idealne miejsce dla amatorów nart i deski, latem fanów pieszych wycieczek na łonie natury w asyście hektolitrów świeżego powietrza.
Ludzie wydają się tutaj przyjaźnie nastawieni. Z drugiej strony, jak nie być przyjaźnie nastawionym do turystów, którzy ich utrzymują?:D Kuchnia regionalna zaspokoi niejedno wybredne podniebienie. Góralskie chaty oferują naprawdę dobrą kuchnie, na marginesie – czy tanią? Jak na miejscowość turystyczną, oczywiście nie!
Jednak jesienna aura niestety nie sprzyja. Mieścina zapada się niczym niedźwiedź w sen zimowy i czeka aż turyści przybędą i rozbudzą uspanych górali. O godzinie 18 brak żywego ducha. Słychać jedynie strumień, który w zasadzie przecina Wisłę na pół.
Główną atrakcją Wisły jest skocznia im. Adama Małysza, Muzeum Beskidzkie i… w zasadzie to tyle. Hotel Gołębiewski może stanowić alternatywę, gdzie znajdziemy aqua park i salon spa (skorzystałem, a co!)
Największą atrakcją, a co za tym idzie zaletą Wisły, są przede wszystkim góry i sama natura! Cisza, spokój czego chcieć więcej, jeżeli chcemy odpocząć od zgiełku miasta? Widoki dech zapierają. Dzięki wyciągu krzesełkowemu, za 12 zł dostaniemy się, na jeden z najwyższych szczytów Wisły. Widok zapewne nieziemski, niestety nie był mi pisany przez wszechobecną mgłę..

(za jakość zdjęć przepraszam, ale nie miałem ze sobą normalnego aparatu)

 

Asia – no jak mogła Mu się podobać Wisła, skoro mnie tam nie było?!

 

Swoją drogą, zapraszamy: www.facebook.com/spokojniimpetycy !

Marcin.

Opublikowano W obiektywie, Zwiedzone - zobaczone | Otagowano , , , , | 36 komentarzy

Sposób na wrażliwość

Brzmi banalnie, a może nawet trochę nierealnie? Bo czy w ogóle jest jakiś sposób na to, żebyśmy stali się bardziej wrażliwi, empatyczni i lepiej postrzegali drugiego człowieka? Ja do jakiegoś czasu myślałam, że jest to działka psychologów, bądź intensywnej pracy z samym sobą. Jednak moje myślenie zmieniło się, gdy przeczytałam pewien artykuł, w pewnej mądrej gazecie (Charaktery) i zaczęłam się tym bardziej interesować. No i doszukałam się! Bowiem okazuję się, że wrażliwości, empatii i innych umiejętności interpersonalnych, uczy Nas.. czytanie. Nie są to słowa wyssane z palca, bowiem liczne badania, świadczą o tym, że czytanie książek uwrażliwia na krzywdę innego człowieka. Dzięki powieścią, literaturze pięknej, stajemy się (wbrew pozorom), bardziej otwarci na innych ludzi, rozwijamy swoje kompetencje społeczne, stajemy się bardziej wyczuleni na krzywdę innych ludzi. A to nie wszystko, bo z badań (przeprowadzonych w 2009roku na 166 osobach) wynika, że czytanie, w niewielkim stopniu, zmienia naszą osobowość – stajemy się bardziej ugodowi, otwieramy się na doświadczenia innych ludzi, a co ważne – chcemy pomagać.

Niby TYLKO książka, a ile może Nam dać?

Swoją drogą, ja w ciągu ostatnich kilku dni, wzbogaciłam się o kolejne dwie książki, często wspominanej przeze mnie polskiej autorki, Katarzyny Michalak. Pierwsza z nich, to Ogród Kamili. Dostałam ją od niczego świadomego Marcina, który z dobrego serca kupił mi Ogród. Jednak Marcin nie wiedział, że jest to dopiero pierwsza, z trzech części Kwiatowej Sagi i że tym samym zrzucił na siebie odpowiedzialność, za kupno dwóch pozostałych:D

Druga z nich, to: W Imię Miłości. Jest to ostatnia część Owocowej Sagi. Dostałam ją jako przyśpieszony prezent urodzinowy, za co bardzo dziękuję!! Szczęście moje jest tym większe, że po pierwsze: mam już wszystkie części tej Sagi. A po drugie: przeczytanie/kupienie W Imię Miłości, było na mojej liście rzeczy do zrobienia/kupienia/przeczytania 2013 :)

Swoją drogą, muszę Wam się przyznać, że jak zaglądam w moją listę postanowień, to jestem szczęśliwa, że aż tyle udało mi się zrobić w tym roku – a przecież to jeszcze nie koniec! :)

A Wasze postanowienia na 2013 rok jak się mają? Zrealizowane? :>

 


https://www.facebook.com/spokojniimpetycy?ref=hl
A oto Nasz fb, na który bardzo Was zapraszamy. Nasza pierwsza fantazja – czyli 100 osób, została spełniona. Za co bardzo dziękujemy!:) Teraz czas na drugą – 200!:D

Asia.

Opublikowano Coś mądrego | Otagowano , , , , , , | 38 komentarzy

Blogerskie Warsztaty Makijażu

W zeszłym tygodniu, a dokładniej w sobotę, mieliśmy okazję wziąć udział w Blogerskich Warsztatach Makijażu. Warsztaty odbyły się w gdyńskiej drogerii Arkadia, a ich współorganizatorką była Ania z 
http://fashionable.com.pl/
. Było.. super! I pewnie tym określeniem za bardzo Was nie zaskoczyłam, ale to sama prawda. Miałyśmy okazję zapoznać się dwoma bardzo fajnymi markami: Make up Factory i Tołpą, a także móc nauczyć się kilku trików makijażowych. Atmosfera była oczywiście rewelacyjna, z resztą, jak mogłoby być inaczej? Nasza fotorelacja, niestety nie wyszła z naszego obiektywu (który w trakcie spotkania nas zawiódł), jednak Pani Agnieszka z fabryki marzeń, udostępniła Nam zdjęcia ze spotkania.

Marcin: Dowiedziałem się, że makijaż składa się z kilku warstw i ze to co zostaje na naszych koszulach lub pościeli to nie tylko puder! Śmiem twierdzić, że nie ma brzydkich kobiet, są jedynie te nieumalowane.

           Ania z
http://fashionable.com.pl/

I My wszystkie :))

Pierwsza ważna sprawa: każda z Was, która rozpozna się na zdjęciach, niech napisze Nam w komentarzach i przypomni, z którego jest bloga. Pamięć mamy co prawda dobrą, jednak krótką i nie zapamiętaliśmy Was wszystkich!

Druga ważna sprawa: chcielibyśmy zapoznać Was z historią chorej Natalii i w ramach Waszych możliwości poprosić, by Jej historię „podać” dalej.
http://www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/lista/pazdzierska-natalia.html

 

I zapraszamy Was na Naszego fb, nadal mamy aspirację by dobić do stówy:D! www.facebook.com/spokojniimpetycy 

Asia.

Opublikowano Kultura, W obiektywie | Otagowano , , , , | 30 komentarzy

Liebster Blog Award

Ostatnie nasze dni, są tak obfite w wszelkiego rodzaju wrażenia, że nawet nie mamy kiedy dobrze zasiąść do naszego bloga, by coś tu napisać. Ale w związku z tym, że dostaliśmy nominację do Liebster Blog Award, grzechem byłoby nie odpowiedzieć na zadane pytania! Do pewnego czasu sami nie wiedzieliśmy czym jest taka nominacja i co dla Nas znaczy, ale po zapoznaniu się z wszelkimi formalnościami, już wiemy, że LBA to Nominacja, która jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

Także do dzieła! Oto pytania, które zostały mi (płci pięknej), zadane:

Gdybyś mogła się przenieść w czasie to gdzie i dokąd? Do przyszłości – do ogrodu, przy domku, który wybudujemy na jakimś ślicznym, zielonym zadupiu.

Jesteś intro czy ekstrawertykiem? Zdecydowanie jestem ekstrawertyczką. Chociaż nie ukrywam, że są dni, kiedy wolę być introwertyczką.

Co Cię śmieszy, ale tak do maxa i do łez? Tańczący Marcin! :D

Czytać, pisać czy oglądać? Zdecydowanie czytać, podobno czytanie uwrażliwia.

Jeden dzień z James Bondem, co robicie i który to jest James? Tylko nie z nim!

Ulubione zwierzę i dlaczego właśnie to, a nie mrówkojad? Psy! I mam ogromną nadzieję, że w niedalekiej przyszłości, w moim domu, będę miała swojego psa.

Gdybyś mogła teraz rzucić wszystko i zrobić, to o czym marzysz, to… ? Poleciałabym do Meksyku.

Takie jedno jedyne miejsce na świecie, które jest jak listek babki na starte kolano, miejsce które stawia na nogi gdy wszystko wokół zawiodło? Mam takie dwa miejsca: pierwsze – to pewne miasto nad Wisłą, a zwie się Grudziądz. Natomiast drugie takie miejsce, to łóżko, na którym siedzi Marcin ;) )

Czy masz jakąś absurdalną fobię, niecodzienny nawyk czy zachowanie inne niż wszyscy? Zależy co rozumiemy pod słowem absurdalne Słodka Idiotka czy Iron Lady? Dwie skrajności, a ciężko tak wybierać między czarne a białe. Ale gdybym musiała, to szala przechyliłaby się bardziej ku Iron lady.

Dlaczego siwieje wszystko, ale nigdy rzęsy? Bo są magiczne.

A oto blogi, które My nominujemy:


http://wenus-lifestyle.pl/


http://niezatrudniona.wordpress.com/


http://kruchebabeczki.blogspot.com/


http://www.magiazaokladka.blogspot.com/


http://life-by-mirandad.blogspot.com/


http://maxmara39ipol.blogspot.com/


http://dalila-shopping.blogspot.com/


http://matkizonyisingielki.blogspot.com.es/


http://mouse-must-die.blogspot.com/


http://www.domnaogrodowej.blogspot.com/


http://nemi-habibi.blogspot.com/

      A moje pytania brzmią następująco:

     1. Jakie marzenia udało Ci się spełnić do tej pory?

         2.  Z czego jesteś najbardziej dumna w swoim życiu?

         3. Co Ci się w sobie najbardziej podoba?

         4. Skąd czerpiesz inspiracje do prowadzenia bloga?

         5. Twój (nie)banalny sposób na szczęście?

        6. Serce czy rozum?

        7. Ulubiona książka, film, artysta/zespół?

         8. Czym dla Ciebie są zdjęcia?

        9. Czy masz jakiś fetysz?

      10. Spodnie czy spódnica?

     11. Twoje motto życiowe?

 

Tyle byłoby ode mnie i teraz czekam na Wasze odpowiedzi. I jeszcze raz dziękujemy na nominację :)!

A korzystając z okazji, zapraszamy Was na Naszego fb:

www.facebook.com/spokojniimpetycy – jest Nas już 90, a chcielibyśmy dobić do stówy!

Asia.

Opublikowano Bez kategorii, Coś mądrego | Otagowano , , | 19 komentarzy

Jajko, które pod skorupką bywa zgniłe

Jako małe dziecko kilkakrotnie padłem ofiarą rozczarowania jakie mnie spotkało podczas rozpakowywania otrzymanych prezentów. Bywało, że ładna otoczka miała się nijak do zawartości. Wymarzony zamek z klocków lego, nie wyglądał tak okazale jak ten na pudełku.

Z klocków już zdążyłem wyrosnąć, a moje zainteresowania i preferencje przeniosły się nieco na inna płaszczyznę. Można powiedzieć, że zamieniłem je na innego rodzaju klocki. Nie będę określać „towarem” płci przeciwnej oraz samego siebie, ponieważ jest to mało etyczne i gustowne, ale przyznajcie, że to jak wyglądamy i jak się prezentujemy dużo o nas mówi i stanowi połowę sukcesu do tego, aby sprzedać się dobrze. Jednak czy aby na pewno, tylko nasz wygląd jest tak zwaną kartą przetargową do marzeń i celów? Często bywa jednak tak, że tzw. „towar” jest bez pokrycia. Ładne opakowanie bywa jak jajko, które pod skorupką bywa zgniłe.

Z drugiej strony wychodzi na to, że nie powinniśmy oceniać książki po okładce, a niestety często to robimy. W imię czego przykładamy tak dużą wagę do wyglądu? Podążamy za modą, szukamy kanonu piękna, a w gruncie rzeczy łechtamy swoje ego, które kuleje z powodu niskiej samooceny.

Warto zatem zadać sobie pytanie czego tak naprawdę chcemy od samego siebie? Kim jesteśmy i co chcemy sobą reprezentować? Mnie najbardziej kręci piękno idące w parze z inteligencją. Mieszanka wybuchowa a zarazem klasyczna. Sprawdzająca się w 100%. Zatem drogie Panie i Panowie nie zapominajcie, że piękno zewnętrzne jest równie ważne co piękno wewnętrzne.  

I jak zwykle, zapraszamy Was na Naszego fb:


https://www.facebook.com/spokojniimpetycy

Marcin

Opublikowano Coś mądrego | Otagowano , , , , | 20 komentarzy

Trójmiejski Street Art c.d.

Kolejne trójmiejskie zaskoczenie! Udało Nam się odkryć genialne połączenie historii z kulturą nowoczesną, czyli ze Street Artem. Ujrzeliśmy je w przejściu podziemnym, w drodze na Uniwersytet Gdański. Mamy nadzieję, że takich niespodzianek na naszej drodze będzie jeszcze więcej :)!

 

A przy okazji zapraszamy Was na naszego fb:
https://www.facebook.com/spokojniimpetycy?ref=hl

 

Asia :)

Opublikowano W obiektywie | Otagowano , , , | 16 komentarzy

nieRomantyczny On

Patrząc na wysuszony już bukiet kwiatów, które były ładnym wiechciem i inwestycją na dobre samopoczucie mojej kobiety i miło spędzony wieczór stwierdzam, że… ?
Od czasu do czasu warto być nieco bardziej romantycznym i ruszyć wyobraźnię, aby na buzi naszej połówki pojawił się bezwarunkowy uśmiech. Prawda jest taka, ze Panowie nie przywiązują uwagi do szczegółów, tak bardzo jak robią to Panie. Nie pamiętamy o rocznicy, urodzinach i innych mało ważniejszych wydarzeniach.

Średnia masa mózgowia u mężczyzny oscyluje w granicach 1200-1300g.
W całej tej gramaturze nie znalazła się niestety odrobina miejsca na jeden bardzo potrzebny  pierwiastek. Nie wiem co się stało, gdzie natura popełniła błąd, ale coś tu nie wyszło i teraz płeć brzydsza płaci za to i będzie płacić do końca życia. Mówię tu o pierwiastku ROMANTYZMU. Dla wielu mężczyzn słowo raczej obce i nic nie mówiące ale za to jak ważne i istotne!
Kto uważał na lekcji języka polskiego będzie wiedział, że romantyzm to epoka w dziejach historii sztuki i literatury. Ponadto pewnego rodzaju zachowanie, którego podczas życia mało, który nabędzie.

Facet po prostu nie wie jak być romantycznym. Nie uczą tego w szkole, filmów o tematyce miłosnej raczej nie oglądamy, pewnie jakiś poradnik ktoś napisał ale kto by go czytał?
Postanowiłem zgooglować temat i to co znalazłem na jednej ze stron, nieco mnie rozbawiło.
http://www.trener.pl/artykul286_Jak_byc_romantycznym.html
. Autorem zapewne jest kobieta. Kobieta, która wie, że z facetami trzeba prosto i na temat. I taki jest właśnie artykuł. Poradnik z kilkoma punktami jak być romantycznym i co robić by kobieta była zadowolona. Ja bym go nazwał „I ty zostań niewolnikiem” lub „Ja i moja Pani”. Trochę szyderczo i po mojemu, ale w tym wszystkim nie zapominajcie Panowie o zachowaniu własnego ja i bycia czasem „bad-boy”.


https://www.facebook.com/spokojniimpetycy

 

Marcin.

Opublikowano Coś mądrego | Otagowano , , , , , , | 25 komentarzy